Spis treści
Kulig — tradycyjna zimowa przejażdżka saniami
Kulig to znacznie więcej niż zwykła przejażdżka saniami. To tradycyjna polska zabawa zimowa, której korzenie sięgają czasów szlacheckich. Wyobraź sobie sznur sań z dzwoneczkami, zaprzęgniętych w konie, mknący przez zaśnieżony las w blasku pochodni – to właśnie esencja kuligu. Od wieków ta wyjątkowa forma rozrywki podbija serca Polaków, zwłaszcza w malowniczych, górskich regionach kraju.
Ta piękna tradycja przetrwała do dziś, a kulig stał się jedną z najbardziej cenionych zimowych atrakcji. Współczesne przejażdżki, szczególnie te organizowane w Małopolsce czy Karkonoszach, wiernie nawiązują do dawnych zwyczajów, oferując uczestnikom autentyczne przeżycie. Przejazd odbywa się najczęściej po zmroku, gdy blask płonących pochodni maluje wokoło baśniowy, niezapomniany nastrój.
Kulig to jednak nie tylko podróż saniami – jego zwieńczeniem jest tradycyjna biesiada przy ognisku. To czas na wspólne śpiewy i degustację lokalnych przysmaków: pieczonych kiełbasek, oscypka z żurawiną czy rozgrzewającego grzańca. W ten sposób kulig staje się wyjątkową okazją do integracji, łącząc pokolenia w radosnej atmosferze prawdziwej polskiej zimy.
Historia kuligu — skąd się wzięła tradycja?
Choć kulig kojarzy się nierozerwalnie z polską szlachtą, sam zwyczaj przywędrował do nas w XVII wieku od Rusinów. Początkowo nie była to jedynie przejażdżka, lecz huczna, objazdowa impreza. Szlachta formowała orszak sań i z muzyką oraz śpiewem objeżdżała sąsiednie dwory. Każda wizyta była okazją do wspólnej zabawy, po której gospodarz wraz z domownikami dołączał do orszaku, by ruszyć do kolejnego sąsiada. Taka zabawa mogła trwać nawet kilka dni!
Charakter kuligu zmienił się diametralnie w trudnych czasach zaborów. W XIX wieku, gdy Polska znajdowała się pod panowaniem obcych mocarstw, ta zimowa zabawa nabrała wymiaru patriotycznego. Stała się manifestacją polskości i sposobem na podtrzymanie narodowego ducha. Uczestniczyli w niej już nie tylko arystokraci, ale także inteligencja i zamożni mieszczanie, którzy zakładając stroje narodowe, dawali wyraz przywiązania do polskiej kultury i tradycji.
Dobrym tego przykładem jest słynny kulig zorganizowany 14 lutego 1858 roku w Krakowie, który wyruszył spod Pałacu pod Baranami. Wziął w nim udział nawet ówczesny gubernator miasta, Henryk Jarosław Clam-Martinic, z żoną przebraną w strój starościny weselnej. Podczas całej zabawy mówiono wyłącznie po polsku, co w tamtych czasach było odważną deklaracją. Wydarzenie to wywołało spore kontrowersje – austriacka prasa krytykowała gubernatora za udział w polskiej, narodowej zabawie, a część polskiej emigracji uznała to za sprzyjanie zaborcy.
Kulig w Zakopanem — popularne miejsce
Współcześnie tradycja kuligu jest najżywsza w regionach górskich, a za jej nieoficjalną stolicę uchodzi Zakopane. To właśnie tam, w scenerii ośnieżonych Tatr, zimowa przejażdżka saniami nabiera niemal magicznego charakteru. Połączenie malowniczych krajobrazów z góralską gościnnością sprawia, że kulig w Zakopanem jest jedną z najchętniej wybieranych zimowych atrakcji w Polsce.
Organizatorzy oferują kuligi w najpiękniejszych zakątkach Podhala. Do najpopularniejszych tras należą:
-
Dolina Kościeliska i Chochołowska, gdzie w blasku pochodni można podziwiać przyrodę Tatrzańskiego Parku Narodowego.
-
Okolice Gubałówki, skąd roztacza się panoramiczny widok na Tatry.
Zainteresowanie jest tak duże, że rozważa się wytyczenie stałych tras, co tylko potwierdza rangę kuligu jako jednej z głównych atrakcji regionu.
Uczestnicy kuligu — kto bierze udział?
Dawniej kulig był rozrywką elitarną, zarezerwowaną dla wyższych sfer. W saniach zasiadała przede wszystkim szlachta i arystokracja. Orszak, przemieszczając się od dworu do dworu, stale się powiększał, gdy z radością dołączali do niego kolejni goście – mieszkańcy sąsiednich posiadłości. Było to zatem nie tylko wesołe widowisko, ale również ważne wydarzenie towarzyskie, które integrowało lokalną elitę.
Współczesne kuligi mają znacznie bardziej otwarty, demokratyczny charakter. Dziś w saniach zasiadają zarówno turyści pragnący poczuć magię polskiej zimy, jak i całe rodziny czy grupy przyjaciół. Nad przebiegiem zabawy czuwa wodzirej, który niczym dawny gospodarz dba o dobry nastrój, prowadzi śpiewy i animuje uczestników od początku przejażdżki aż po finałową biesiadę.
Niezależnie od czasów, pewne elementy pozostają niezmienne. Zarówno dawniej, jak i dziś, uczestnicy chętnie zakładają tradycyjne lub stylizowane stroje, by podkreślić wyjątkowy charakter wydarzenia. A wspólna zabawa przy muzyce, głośny śpiew niosący się echem po lesie i biesiada przy ognisku wciąż pozostają sercem kuligu – tradycji, która łączy pokolenia i pozwala każdemu poczuć jej staropolskiego ducha.
Kulig — atrakcje i obrzędy
Biesiadzie często towarzyszy kapela góralska, której skoczne melodie zachęcają do wspólnego śpiewu i tańca. Co więcej, współczesne kuligi nierzadko łączą tradycję z dodatkowymi zimowymi atrakcjami, takimi jak bitwy na śnieżki, zapewniając doskonałą zabawę dla uczestników w każdym wieku.
Kulig a współczesna turystyka
Kulig to także świetny sposób na integrację dla firm, rodzin czy grup przyjaciół. Wspólna przejażdżka przez zaśnieżony las, zwieńczona biesiadą przy cieple ogniska, pomaga budować relacje i tworzyć niezapomniane wspomnienia.
Cześć!
Jestem Darek, doświadczony pasjonat sportów zimowych, specjalizujący się w narciarstwie, snowboardzie i zimowych wyprawach. Od wielu lat dzielę się swoją wiedzą, tworząc wartościowe treści, które inspirują i edukują miłośników zimowych aktywności. Moim celem jest promowanie bezpiecznego i emocjonującego korzystania z uroków zimy, dzieląc się praktycznymi wskazówkami i sprawdzonym sprzętem, aby każdy sezon był pełen niezapomnianych chwil.







