9830649-julia-dzyma-900-602

27.01.2017 Sprint kobiet (7,5 km)

27.01.2017

Pochodząca z Ukrainy Julia Dżyma została biathlonową mistrzynią Europy w sprincie na 

7,5 km. W pierwszej trójce pojawiły się także dwie pochodzące z Rosji sportsmenki. Polki zaprezentowały się lepiej niż w biegu indywidualnym, jednak żadna nie znalazła się na podium, dlaczego?

Większość zawodniczek nie była zadowolona ze swojego strzelania, niektóre z nich swój wynik uzasadniały ciężką trasą, która wymaga ciągłej pracy, albo gorszą kondycją. W świetnej formie z pewnością jest Julia Dżyma, która bezbłędnie oddała wszystkie strzały, uzyskała także 27 sekund przewagi nad najlepszą z rywalek.

Magdalena Gwizdoń, choć jak sama przyznaje, w sprintach czuje się dużo lepiej niż w biegach długodystansowych, nie znalazła się na podium. Biathlonistka popisała się świetną kondycją, która pozwoliła jej utrzymać stałe tempo podczas całego biegu. Wiele zawodniczek traciło energię w końcowych sekundach meczu, a Magda miała jeszcze siłę aby przyspieszyć. Jak sama ocenia swoje wystąpienie?

M.G: Na pewno zabrakło mi minimalnie lepszej precyzji. Pierwsze trzy strzały były celne, a czwarty oddałam trochę za wcześnie. Często popełniam ten błąd, że każdy kolejny strzał oddaję coraz szybciej. Ostatni wyczekałam i ten był już perfekcyjny. Trochę zabrakło, ale jutro też jest dzień i będzie można powalczyć.

Monika Hojnisz uważa, że zaprezentowała swój normalny poziom, dlatego strata do Julii Dżyny nie wydaje się jej nie do nadrobienia. Na mistrzostwach kibicuje jej rodzina, niektórzy z nich po raz pierwszy widzieli ją podczas wyścigu.

M.H: Jedno pudło to nie jest najgorsze strzelanie. Powiedziałabym, że to taki mój normalny poziom, ale jak widać, żeby walczyć o najwyższe cele trzeba albo zachować czyste konto albo biec jeszcze szybciej. Może stawka nie jest zbyt rozbudowana pod względem liczebnościowym, ale w Dusznikach-Zdroju zjawiły się naprawdę znaczące nazwiska w świecie biathlonu. Ja się akurat cieszę, że zjawiły się takie osoby na tych ME. Może bez nich byłoby łatwiej o medale, ale ich obecność sprawia, że ta rywalizacja jest toczona na wysokim poziomie i może się podobać publiczności.

Veronika Vitkowa wypadła najlepiej spośród swoich rodaczek. Czeszka znalazła się na 7. miejscu tabeli, z 4 sekundami starty do Magdaleny Gwizdoń. Jej skuteczność strzałów wyniosła 80%, a z samej trasy była bardzo zadowolona.

V.V: Na trasie było dziś rzeczywiście bardzo dobrze. Każdą pętlę zrobiłam w tempie, które sobie założyłam. Ta trasa jest zresztą odpowiednia dla mnie, zatem nic dziwnego, że dobrze się czułam Natomiast strzelanie jest do poprawki. To tutaj pogrzebałam swoje szanse. Zobaczymy jak mi pójdzie w biegu pościgowym, ale mam dobrą pozycję do ataku.

Z Polskich reprezentantek, jedynie Anna Mąka, która zakończyła swój bieg na 71. pozycji nie będzie mogła wystartować w sobotę. W czołowej „60”, prócz Magdaleny Gwizdoń zmieściły się także Krystyna Guzik (34. miejsce), Karolina Pitoń (35.) oraz Kinga Mitoraj (57.).

Wyniki

1. Julia Dżyma (UKR)             

2. Swietłana Sliepcowa (RUS)    

 3. Irina Starych (RUS)             

 _____

6. Magdalena Gwizdoń (POL)           

16. Monika Hojnisz (POL)          

34. Krystyna Guzik (POL)     

35. Karolina Pitoń (POL)           

57. Kinga Mitoraj (POL)              

 71. Anna Mąka (POL)                  

Fot. dziennik.pl

Powrót

Polecamy

visit ikony1 ikony2